Strict Standards: Declaration of SIGPlusBoxPlusCaptionEngine::addScripts() should be compatible with SIGPlusCaptionsEngine::addScripts() in /home/fotom/public_html/plugins/content/sigplus/engines/captions.boxplus.caption.php on line 0

Grześ

Grześ

Grześ 1653 m n.p.m.

31 grudnia 2009 r.

Siwa Polana zielony Polana Chochołowska zolty Grześ

 

 

 

 

Kasprowy Wierch - Beskid

 Kasprowy Wierch 1987 m n.p.m. - Beskid 2012 m n.p.m

29 grudnia 2009 r.

Kuźnice niebieski Hala Gąsienicowa czarny zolty Kasprowy Wierch czerwony Beskid

 

   Zaplanowaliśmy sobie aktywnego Sylwestra. Przy okazji to nasza pierwsza zimowa wycieczka w Tatry. Pogoda zapowiada się wyśmienicie więc wybraliśmy rejon gdzie będzie na co popatrzeć.

   Z Kuźnic przez Boczań dochodzimy do Hali Gąsienicowej. Na widok ośnieżonych szczytów zastygam w miejscu. Naszym celem na dziś jest Kasprowy Wierch i może coś jeszcze jak się uda.

   Omijamy schronisko i czarnym a następnie żółtym szlakiem idziemy w górę.

Panorama z żółtego szlaku

   Mozolnie pniemy się coraz wyżej i nie możemy napatrzeć się na otoczenie. W końcu osiagamy wierzchołek Kasprowego. Tu się dopiero zaczyna uczta dla oczów.

Giewont a w dali Pilsko i Babia Góra

 

Tatry Zachodnie z najdalej wysuniętymi Rohaczami

Świnica bezapelacyjnie góruje nad innymi

   Pogoda super i mamy jeszcze trochę czasu do zmroku. Postanawiamy podejść kawałek w stronę Świnicy.

   W okolicy Beskidu jest jeszcze trochę ludzi ale powoli wykruszają się w po pewnym czasie zostajemy sami. Słońce schodzi coraz niżej i wpadamy na genialny pomysł aby poczekać tutaj do zachodu słońca.

   Opłacało się bo widoczki robią się jeszcze piekniejsze. Bardzo zwraca naszą uwagę Krywań. Świnica oświetlona ciepłym światłem z jednej strony rónież prezentuje się niesamowicie.

   Niestety takie chwile trwają krótko. Kiedy słońce styka się z horyzontem mija tylko moment i za nim znika. Na niebie pozostała jeszcze kolorowa poświata kontrastująca z białymi szczytami natomiast w dolinach już ciemno.

   Wracamy na Kasprowy. Jeśli załapiemy się na ostatni kurs kolejki to skorzystamy, jeśli nie wzrócimy do Zakopanego na nogach.

 

Czerwone Wierchy w deszczu i w chmurach

 

Czytaj więcej...

Trzydniowiański, Kończysty, Starorobociański i Ornak - pierwszy dzień drogi do Morskiego Oka

 

Czytaj więcej...