Błyszcz - Bystra

7 sierpnia 2010 r.

Schronisko na Hali Ornak zolty Iwaniacka Przełęcz zielony Ornak zielony Siwa Przełęcz zielony Gaborowa Przełęcz Wyżnia

czerwony Błyszcz 2159 m n.p.m.Bystra 2248 m n.p.m. niebieski Bystry Karb 

czerwony Gaborowa Przełęcz Wyżnia zielony Siwa Przełęcz czarny zielony Siwa Polana

 

   Droga do schroniska w Dolinie Kościeliskiej minęła szybko, a to za sprawą burzy z gradem, która pojawiła się z nikąd. Tłumy ludzi w kolorowych pelerynach uciekały do cywilizacji, tylko nieliczni w tym my, szli w stronę gór.
   Do Ornaka dotarliśmy już całkiem zmoczeni, zainstalowaliśmy się w schronisku i poszliśmy zjeść coś ciepłego. Burza trwała nadal, grzmiało i błyskało się aż do później nocy. Nasze wyjście w góry stało pod znakiem zapytania. 
   Sobotni poranek przywitał nas bezchmurnie, na jaśniejącym niebie świeciły jeszcze nieliczne gwiazdy. Żwawo ruszyliśmy na Iwaniacką Przełęcz, a z niej na Ornak. Najwyższe szczyty skąpane był w chmurach, które przez dość silny wiatr, na przemian zasłaniały i odkrywały nasz główny cel – Bystrą, czyli najwyższy szczyt całych Tatr Zachodnich.
   Na Siwej przełęczy spotkaliśmy trzy osoby, które tak samo jak my, zaplanowały wejście na Błyszcza i Bystrą. Mimo wspólnego celu oni poszli pierwsi, a my musieliśmy przebrać się w cieplejsze ciuchy. Na Gaborowej Przełęczy tak wiało, że od Słowacji przyszły niskie chmury. Ze słonecznej pogody zrobiło się zachmurzenie całkowite. Byliśmy już blisko, i pomimo perspektywy ewentualnej burzy z deszczem, chcieliśmy wejść na szczyt. Zakosy na Błyszcza nie chciały się skończyć, natomiast ścieżka z niego na Bystrą była czystą przyjemnością. Spotkaliśmy wracających już z powrotem znajomych z przełęczy. Zamieniliśmy kilka słów i każdy poszedł w swoim kierunku. 
   Na miejscu siedzieliśmy około pół godziny, czekając na zmianę pogody. Zaczęło się przejaśniać jak już schodziliśmy, pogoda poprawiła się na dobre dopiero kiedy byliśmy na czarnym szlaku w dolinie Starorobociańskiej.

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież