Rohacz Ostry i Płaczliwy są piękne ale uwielbiam Wołowiec

 

 

Rohacze

Rohacz Ostry 2088 m n.p.m. - Rohacz Płaczliwy 2125 m n.p.m.

4 lipca 2014 r.

Dolina Rohacka czerwony Tatliakova Chata 1373 m n.p.m. zielony Przełęcz Zabrat 1656 m n.p.m. zolty Rakoń 1879 m n.p.m.

niebieski Wołowiec 2064 m n.p.m. czerwony Rohacz Ostry czerwony Rohacz Płaczliwy czerwony Smutna Przełęcz 1963 m n.p.m.

niebieski Smutna Dolina, Tatliakova Chata czerwony Dolina Rohacka

 

   Podczas każdej wyprawy na Wołowiec przyciągała nasze oczy jak magnes. Długa, głęboka i pięknie zielona latem, kusiła swoimi błękitnymi stawami. Ale to górujące nad nią szczyty Rohaczy sprawiły, że w końcu odwiedziliśmy Dolinę Rohacką.

   Z okolic Schroniska na Zwierówce wyruszamy bardzo wczesnym rankiem. Około godziny idziemy asfaltową drogą, która doprowadza nas do rozwidlenia szlaków. Wstępujemy na zielony, którym w iście ekspresowym tempie docieramy do Przełęczy Zabrat. W końcu jesteśmy na grani i nareszcie coś widać. Przysiadamy chwilę na ławeczce i podziwiamy widoki. Do pełni szczęścia brakuje tylko malowniczych chmurek na niebie.

2014 07 04 wolowiec rohacze 1425

2014 07 04 wolowiec rohacze 1426

   Następnie powoli podchodzimy na Rakoń. To nasz trzeci raz na tym szczycie ale pierwsze podejście od tej strony. Na miejscu robimy po pamiątkowej focie i idziemy dalej, bo cudownie zielony Wołowiec już czeka :)

   Na przełęczy między Rakoniem i Wołowcem spotykamy niewielkie stadko kozic odważnie pozujące turyście, który wyprzedził nas w dolinie. Niestety na nasz widok płoszą się i uciekają na zbocza Wołowca. Próbuję je sfotografować ale są za daleko by zrobić zdjęcie życia.

Piękne wieloplany w stronę Tatr Wysokich

2014 07 04 wolowiec rohacze 1429

Na Rakoniu

2014 07 04 wolowiec rohacze 1431

Po drodze jak na dłoni widać nasze cele - Wołowiec i Rohacze

2014 07 04 wolowiec rohacze 1432

Kozice pałaszują świeżą trawkę

2014 07 04 wolowiec rohacze 1439

Widok na 4 Rohackie Stawy

2014 07 04 wolowiec rohacze 1444

Rakoń widoczny z podejścia na Wołowiec, pośrodku Osobita a dalej Babia Góra

2014 07 04 wolowiec rohacze 1445

   Tuż pod wierzchołkiem Wołowca spotykamy inne kozice. Na oko jest ich ponad 20. Wśród nich są duże i całkiem maleńkie „nieopierzone” słodziaki. Uciekają przed nami i na razie dajemy im spokój, ale mam nadzieję, że spotkamy je podczas zejścia w stronę Jamnickiej Przełęczy.

   A na Wołowcu jesteśmy już 6 raz i jak za każdym razem sprawia nam to radość. Nie wiem z jakiego powodu ale mamy sentyment do tej góry. Dziś nie jest ona głównym celem naszej wędrówki więc zabawiamy tutaj krótko. Po lekkim śniadaniu i kilku kadrach ruszamy w stronę Rohaczy.

Łopata 1958 m n.p.m. - kilka razy mijaliśmy ten szczyt ale jeszcze go nie zdobyliśmy

2014 07 04 wolowiec rohacze 1450

Z lewej Rohacz Ostry, z prawej Płaczliwy

2014 07 04 wolowiec rohacze 1464

2014 07 04 wolowiec rohacze 1465

Człowiek i Góry

2014 07 04 wolowiec rohacze 1470

   Tak jak się spodziewaliśmy wielka rodzinka kozic przeszła na południowo-zachodnie zbocze. Jednak próby minimalnego zbliżenia się do nich pełzną na niczym i kozice uciekają. Udaje mi się 'ustrzelić" jedynie tego strażnika. No szkoda, ale może jeszcze nam się poszczęści :)

2014 07 04 wolowiec rohacze 1466

   Mijamy Jamnicką Przełęcz i rozpoczynamy podejście na pierwszego z Rohaczy czyli Ostrego. Z daleka wydawało się, że ten szlak będzie bardziej stromy i trudniejszy. Tymczasem nie jest tak źle, dla nas wręcz "bułka z masłem" toteż wierzchołek osiągamy niespodziewanie szybko. Tutaj jest trochę łańcuchów, przy ich pomocy sprawnie "przeskakujemy" przez Rohackiego Konia a fragmentami próbujemy poruszać się bez nich.

   Na szczycie urządzamy dłuższą posiadówkę. Widoki są wspaniałe i bardzo rozległe a wczesna pora sprawia, że widoczność jest bardzo dobra. Do tego te kolory... Uwielbiam Tatry Zachodnie w letniej odsłonie.

Jamnicka Przełęcz z widokiem na Ostrego z Rohaczy

2014 07 04 wolowiec rohacze 1471

Wołowiec - z tej perspektywy równie piękny :)

2014 07 04 wolowiec rohacze 1474

W dole Kocioł Jamnickich Stawów

2014 07 04 wolowiec rohacze 1477

A oto i on - Rohacki Koń

2014 07 04 wolowiec rohacze 1479

2014 07 04 wolowiec rohacze 1482

2014 07 04 wolowiec rohacze 1484

Panorama z Rohacza Ostrego

2014 07 04 wolowiec rohacze 1490

Na szczycie

2014 07 04 wolowiec rohacze 1515

Z lewej Baraniec, po prawej Rohacz Płaczliwy

2014 07 04 wolowiec rohacze 1517

Rzut na Dolinę Rohacką

2014 07 04 wolowiec rohacze 1518

   Nasyciliśmy się już widokami i teraz czeka nas około godziny drogi na Rohacza Płaczliwego. Ostrożnie schodzimy z partii szczytowych Ostrego i szybko osiągamy Rohacką Przełęcz. Jeszcze tylko kawałek do góry i zdobędziemy jego sąsiada. 

   Dokąd to możliwe staramy się trzymać grani i nie omijać trudniejszych miejsc (łatwa ścieżka jest lekko z boku). Hasamy po kamieniach i ściankach co kawałek zaglądając w przepaść po stronie Smutnej Doliny. Tym sposobem choć trochę urozmaicamy sobie trasę, która pod koniec przechodzi w nudne zakosy.

2014 07 04 wolowiec rohacze 1520

Okolice Rohackiej Przełęczy

2014 07 04 wolowiec rohacze 1522

Rohacz Ostry już na nami

2014 07 04 wolowiec rohacze 1523

   Dochodzimy na szczyt, a początkowo zatłoczony wierzchołek w momencie pustoszeje i mamy górę tylko dla siebie. Staramy się wykorzystać tą okazję możliwie dobrze, bo od strony Żarskiej Przełęczy nadciągają tłumy.

   Rozkładamy się w wygodnym miejscu i oddajemy błogiemu lenistwu. Mogłabym tak leżeć dłuuugo :)

2014 07 04 wolowiec rohacze 1562

Panorama z Rohacza Płaczliwego

2014 07 04 wolowiec rohacze 1549

Widok z stronę Trzech Kop i Banówki

2014 07 04 wolowiec rohacze 1566

Ogromny masyw Barańca - musimy się tam w końcu wybrać, najlepiej o takiej porze jak teraz

2014 07 04 wolowiec rohacze 1567

   Na koniec posilamy sie trochę i wypijamy ostatnie krople herbaty. To było ostatnie szczytowanie tego dnia, teraz przed nami długa droga powrotna.

   Ze szczytu schodzimy po niewysokiej ściance i wstępujemy na wygodną ścieżkę. Prowadzi ona ciekawym i generalnie łagodnym terenem, lecz chwilami bardzo blisko krawędzi grani. Oczywiście można lekko obejść te miejsca ale my lubimy adrenalinę toteż odwiedzamy każde bardziej eksponowane punkty.

W dole Smutna Dolina z widocznym szlakiem od Smutnej Przełęczy, którym będziemy schodzić

2014 07 04 wolowiec rohacze 1569

Ostatnia prosta przed przełęczą

2014 07 04 wolowiec rohacze 1574

2014 07 04 wolowiec rohacze 1576

   Kawałek łatwym terenem, na końcu po skałkach w dół i lądujemy na Smutnej Przełęczy. Już tutaj byliśmy dwa lata temu kiedy schodziliśmy z Banówki, wówczas szalały nad nami chmury i było zimno. Nie to co teraz :)))

   Doskonale widać z tego miejsca całą naszą dzisiejszą trasę od Rakonia przez Wołowiec po dwa szczyty Rohaczy. Przeszliśmy fajny kawałek szlaku, taka wycieczka jest idealna na długie letnie dni kiedy nie goni czas i można podelektować sie pięknem natury.

   Z żalem żegnamy te rejony, już teraz obiecujemy sobie, że kiedyś powtórzymy tą trasę ale dla odmiany jesienią. Tymczasem wskakujemy na niebieski szlak i zbiegamy do doliny. Po drodze kuszą nas jeszcze Rohackie Stawy ale odkładamy je na następny raz. Do samochodu daleko i długa droga do domu.

   Wrzucamy piątkę i ekspresowo docieramy w okolice stawu Czarna Młaka. Podchodzimy nad jego brzeg gdzie piknik rodzinny trwa w najlepsze bo to na prawdę fajna miejscówka dla rodzin z dziećmi. Można tu spokojnie dojechać wózkiem.

   Roztacza się stąd widok na Rohacze, ale gdybym nie wiedziała gdzie jestem nie zgadłabym jakie szczyty widać w dali.

Szlakowskaz na Smutnej Przełęczy

2014 07 04 wolowiec rohacze 1578

Smutna Dolina

2014 07 04 wolowiec rohacze 1579

2014 07 04 wolowiec rohacze 1581

Czarna Młaka  - inaczej Tatliakowe Jeziorko

2014 07 04 wolowiec rohacze 1582

   W końcu się udało bo o Rohaczach myśleliśmy już wiele razy. Była to bardzo miła odmiana od okupowanych przez nas w ostatnim czasie Tatr Wysokich. Trochę pospacerowaliśmy ale i liznęliśmy skały a do tego trafiliśmy na kapitalne warunki pogodowe.

   Bardzo polecam taką wycieczkę!

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież