Losowe artykuły

Podczas każdej wyprawy na Wołowiec przyciągała nasze oczy jak magnes. Długa, głęboka i pięknie zielona latem, kusiła swoimi błękitnymi stawami. Ale to górujące nad nią szczyty Rohaczy sprawiły, że w końcu odwiedziliśmy Dolinę Rohacką. Z okolic Schroniska na Zwierówce wyruszamy bardzo wczesnym rankiem. Około godziny idziemy asfaltową drogą, która doprowadza nas do rozwidlenia szlaków. Wstępujemy na zielony, którym w iście ekspresowym tempie docieramy do Przełęczy Zabrat. W końcu jesteśmy na grani i nareszcie coś widać. Przysiadamy chwilę na ławeczce i podziwiamy widoki. Do pełni szczęścia brakuje tylko malowniczych chmurek na niebie.
Triglav - najwyższy szczyt Alp Julijskich
Wczoraj rozgrzewka na Sarniej Skale a dziś nareszcie coś konkretnego i spełnienie marzenia z dzieciństwa, czyli wycieczka na Giewont :) Startujemy szlakiem prowadzącym Doliną Małej Łąki. Kiedy osiągamy polanę wpadamy w osłupienie. Mała? Toż to ogromna i piękna hala. A widoki! Bajka! Na rozwidleniu żółtego i czarnego szlaku robimy postój i jemy śniadanie. Jest cudownie!
Grzesiek wstaje około 5:00 by zobaczyć co dzieje się na zewnątrz. Gdy wraca klnie pod nosem i wskakuje z powrotem do śpiwora. Dobra wiadomość jest taka, że mogę dłużej pospać, zła, że na tym może zakończyć się nasz wypad. Nie mija godzina gdy ze snu wyrywa mnie pytanie "Wstajesz?". Mam ochotę odpowiedzieć, że nie ale i tak kiedyś muszę więc podnoszę się od razu. Pakujemy się i opuszczamy bydynek. Na zewnątrz beznadzieja. Chmury wiszą nisko i tylko czekać aż z nich poleje. Do tego wieje jak cholera i jest zimno. Mimo wszystko idziemy nad Hińczowy Staw i tam zdecydujemy co dalej.
Chcemy w Tatry, ale tylko w Niżnych zapowiada się okienko pogodowe około godziny 11:00. W umówionym miejscu spotykamy się z Dorotą i Darkiem, przesiadamy się do jednego samochodu i gnamy na południe. Bez przerwy pada deszcz, mimo to nastroje mamy dobre i z nadzieją czekamy na przejaśnienia. W okolicy Liptowskiego Mikulasza między ciemnymi chmurami pojawiają się pierwsze promienie słońca :) Zajeżdżamy na parking w Dolinie Demianowskiej a następnie ruszamy zielonym szlakiem w stronę Dziumbiera.

Podobne wpisy