Schroniska Górskie

 

Tatry Polskie

Schronisko na Polanie Chochołowskiej 1146 m n.p.m.

Schronisko Ornak w Dolinie Kościeliskiej 1108 m n.p.m.

Schronisko na Hali Kondratowej 1333 m n.p.m.

Schronisko Hotel Górski na Kalatówkach 1198 m n.p.m.

Schronisko Murowaniec na Hali Gąsienicowej 1505 m n.p.m.

Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich 1671 m np.m.

Schronisko Morskie Oko 1410 m n.p.m.

Schronisko w Dolinie Roztoki 1031 m n.p.m.

 

Tatry Słowackie

Schronisko przy Zielonym Stawie Kieżmarskim 1551 m n.p.m. - Chata pri Zelenom Plese (Brnčalka)

Schronisko Zamkowskiego 1475 m n.p.m. - Zamkovského Chata (Zamka)

Schronisko Teryego 2015 m n.p.m. - Téryho Chata (Terinka)

Schronisko Zbójnickie 1960 m n.p.m. - Zbojnícka Chata (Zbojníčka)

Hotel Górski Śląski Dom 1670 m n.p.m. - Sliezsky Dom Horský Hotel pod Gerlachom

Hotel Górski przy Popradzkim Stawie 1500 m n.p.m. - Horský Hotel Popradské Pleso

Schronisko pod Wagą 2250 m n.p.m. - Chata pod Rysmi

 

Bieszczady

Schronisko Komańcza

Schronisko w Łupkowie

Schronisko Smolnik

Schronisko pod Honem 668 m n.p.m.

Schronisko Jaworzec 605 m n.p.m.

Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej 1228 m n.p.m.

Schronisko pod Małą Rawką 930 m n.p.m.

Chata Socjologa na Otrycie 896 m n.p.m.

 

Karkonosze

Schronisko nad Łomniczką 1002 m n.p.m.

Schronisko Dom Śląski 1400 m n.p.m.

Schronisko Strzecha Akademicka 1258 m n.p.m

Schronisko Samotnia 1195 m n.p.m.

Schronisko pod Łabskim Szczytem 1168 m n.p.m.

Schronisko Szrenica 1362 m n.p.m.

Schronisko na Hali Szrenickiej 1160-1280 m n.p.m.

 

Beskidy

Chatka pod Potrójną - Beskid Mały

Schronisko na Magurce Wilkowickiej 909 m n.p.m. - Beskid Mały

Schronisko Leskowiec u stóp Leskowca 922 m n.p.m. - Beskid Mały

Schronisko na Skrzycznym 1257 m np.m. - Beskid Śląski

Schronisko na Wielkiej Raczy 1236 m n.p.m. - Beskid Żywiecki

Schronisko Markowe Szczawiny 1180 m n.p.m. - Beskid Żywiecki

Schronisko na Hali Miziowej 1330 m n.p.m. - Beskid Żywiecki

 

Gorce

Schronisko na Turbaczu

Losowe artykuły

Chcemy się trochę ruszyć i przewietrzyć. Pogoda nie nastraja zbyt optymistycznie do górskich wędrówek ale to tylko Beskidy (wiem, wiem... też potrafią pokazać rogi) więc niech się dzieje co chce. Startujemy w Stryszawie Roztoki. Żółty szlak, którym zaczynamy wiedzie asfaltową drogą między domami, po czym skręca na leśną ścieżkę. Idziemy i nawet nie zwarcamy uwagi na znaki. W pewnym momencie orientujemy się, że ich po prostu nie ma.
O zdobyciu Gerlacha marzy chyba każdy tatrzański turysta. Pierwszy raz przymierzaliśmy się do niego w 2011 roku ale to nie był TEN dzień. Za to dzisiaj od początku czujemy, że będzie dobrze. W górnej części Doliny Batyżowieckiej, gdzie doczłapaliśmy z Wyżnich Hagów, nadal utrzymuje się pokrywa śnieżna. Jest noc ale księżyc świeci mocno i jest całkiem widno. Dopiero kiedy zachodzi za masyw Kończystej uskuteczniam próby nocnej fotografii. Gwiazd są miliony i tylko w górach widać je tak wyraźnie.
Po kilku dniach białego szaleństwa na stokach Palenicy, tak dla odmiany i korzystając z okazji, że jesteśmy blisko, udajemy się na Radziejową, czyli kolejny szczyt należący do KGP. Poranek jest bardzo mroźny. Ruszamy dość wcześnie by jeszcze za widoka wrócić na kwaterę. Początkowo idziemy szeroką drogą i w pewnym momencie odbijamy w lewo na zwykłą ścieżkę, która teraz jest pod śniegiem. Jest trochę przedeptane ale ze względu na sporą ilość śniegu idzie się ciężko.
Szykuje się kolejny weekend z przepiękną i mroźną pogodą. Zeszłotygodniowe zimowe wejście na Rysy bardzo nas podbudowało. Teraz ciągnie nas na kolejne tatrzańskie szczyty. Niestety po ostatnich obfitych opadach śniegu zagrożenie lawinowe wzrosło do trójki. Wolimy nie ryzykować i zmieniamy plany. Nadarza się okazja by dorzucić kolejny szczyt do Korony Gór Polski. Tym razem przybywamy do najbliższego nam odległościowo Beskidu Małego.
Jedziemy zdobywać nasz ostatni szczyt Wielkiej Korony Tatr. Czujemy ekscytację od kiedy zaczęliśmy pakowanie. Po kilka razy sprawdzamy zawartość plecaków i kręcimy się jakoś tak niezorganizowanie. Pierwotny plan zakładał wejście tylko na Ganek ale skoro można połączyć to ze wspinaczką na Żłobisty i Rumanowy, dlaczego nie? Pomysł rzuciłam całkiem luźno ale się spodobał i Grzesiek rozkminił topo całej trójki.

Podobne wpisy