Losowe artykuły

Po tym jak zakochaliśmy się w Tatrach będąc na Kasprowym w ubiegłym roku, postanowiliśmy zorganizować kilkudniowy wypad i zobaczyć coś więcej. Namówiliśmy jeszcze dwie osoby i ruszyliśmy pociągiem w stronę Zakopanego. Nocleg znaleźliśmy na miejscu. W okolicy dworca aż się roi od naganiaczy toteż nie było z tym najmniejszego problemu. Żeby nie marnować dnia ruszamy do Doliny Białego.
Już kilka razy umawialiśmy się ze znajomymi, że pokażemy im Tatry. Zaproponowaliśmy wrzesień ze względu na pewniejszą pogodę, niestety nie trafiła nam się najlepsza. Zamiast rudości z słońcu wędrujemy pod chmurką. Startujemy w Kuźnicach. Ruszamy zielonym szlakiem, który widzie blisko trasy kolejki linowej. Młodzież ciśnie przodem a stara gwardia wlecze się na tyłach. Wędrujemy spokojnie bo nigdzie nam się nie spieszy, no może na piwko na szczycie ;)
Wczesnym rankiem zajeżdżamy pod Schronisko na Zwierówce w Dolinie Zuberskiej. Jest śnieżnie i moźno. Aż miło :) Dobrze zabezpieczamy się przed chłodem i ruszamy zielonym szlakiem w kierunku Przełęczy pod Osobitą.
Po kilku dniach białego szaleństwa na stokach Palenicy, tak dla odmiany i korzystając z okazji, że jesteśmy blisko, udajemy się na Radziejową, czyli kolejny szczyt należący do KGP. Poranek jest bardzo mroźny. Ruszamy dość wcześnie by jeszcze za widoka wrócić na kwaterę. Początkowo idziemy szeroką drogą i w pewnym momencie odbijamy w lewo na zwykłą ścieżkę, która teraz jest pod śniegiem. Jest trochę przedeptane ale ze względu na sporą ilość śniegu idzie się ciężko.
Widokowe Sleme i Mala Mojstrovka ferratą

Podobne wpisy