Czasem warto zaryzykować i ruszyć się nawet wówczas jak nad głową kłebią się chmury. Już jakiś czas temu przekonałam się, że mglisty i pochmurny dzień może mile zaskoczyć.
Gdy ruszamy z Rzyk Jagódek nic nie wskazuje na poprawę pogody i słońce. Raczej nastawiamy się na to by się przewietrzyć i aktywnie spędzić czas w miłym towarzystwie.

Już po drodze robi się całkiem przyjemnie i słoneczko przebija się przez chmury. Jesień jest już zaawansowana ale kolory nadal ma całkiem ładne.

Przerwa na "małe co nieco" i ciśniemy dalej. Musimy wykorzystać to, że chłopaki jeszcze nie marudzą i dzielnie prą do góry.

Widać coraz wiecej i robi się coraz piękniej. Modrzewie w różnych odcieniach żółtego wymiatają, to dzięki nim lasy są tak urodziwe o tej porze.

Na środku kadru Złota Górka

Za drzewami widać pokrytą śniegiem Potrójną


Kiedy zbliżamy się do schroniska w dali wyłania się wierzchołek Gancarza


Przy schronisku jest tylko kilka osób, panuje cisza i spokój. Spadające z drzew i dachów krople wody wraz z dźwiękiem kapania tworzą niesamowity klimat. To lubię!
Zatrzymujemy się na schroniskowy obiad po czym idziemy dalej.


Takie zdjęcie robię chyba za każdym razem jak tu jestem i idę na Leskowiec. Lubię ten widok na schronisko.

W końcu docieramy na szczyt Leskowca. Chłopaki od razu rzucają się na śnieg i próbują zbudować bałwana.



Zima przeplata się z jesienią, jest pięknie!

Beskid Mały jest wspaniały :)

Gancarz widziany z Leskowca


Babia Góra jak zwykle prezentuje się wspaniale


Trasa:
Rzyki Jagódki ♥
Schronisko PTTK Leskowiec
Leskowiec
Rzyki Jagódki
