Losowe artykuły

Wschodnia grań Żabiego Konia i Żabia Turnia Mięguszowiecka od Tylkowej Przełęczy
Kozice na magistrali tatrzańskiej jakby na nas czekały. Jedna z nich wręcz pozuje do zdjęć i śmiało na nas spogląda. Można by tak z nimi długo obcować ale czas upływa a nas czeka jeszcze kawałek drogi. W stronę Kieżmarskiego ruszamy wczesnym rankiem zaraz po wschodzie słońca.
By jak najszybciej być na szlaku konieczna była wczesna pobudka, niestety oblodzenia na drodze z Białki Tatrzańskiej do Zakopanego nie dawały szans na szybką jazdę. Klęliśmy na czym świat stoi. Przejazd zajął nam ponad godzinę. Humor poprawił nam wschód słońca z widokiem na Tatry Bielskie :)
Dzisiaj znowu pobudka o nieludzkiej porze. Każdy normalny człowiek o 5 rano podczas urlopu śpi. Tego wstawania najbardziej nie lubię w górach, jednak coś za coś. Opuszczamy schronisko chyba jako pierwsi. A po tym co widzimy na zewnątrz szybko otrząsamy się z resztek zaspania. Oświetlone na czerwono ściany pobliskiego szczytu sprawiają, że opadają nam kopary. Niezły początek dnia :)
Wyspani i zadowoleni z życia opuszczamy parking u stóp Marmolady. Suniemy brzegiem Lago di Fedaia na Passo Fedaia a następnie na południe by drogą wiodącą pomiędzy Grupą Marmolady i Grupą Pale di San Martino dostać się na Passo Rolle. Kiedy docieramy na przełęcz naszym oczom ukazuje się zupełnie inne, niż dotychczas nam znane, oblicze Dolomitów. Niedostępne pionowe ściany Cima della Vezzana 3192 m n.p.m. i szpiczasty wierzchołek Cimon dela Pala 3184 m n.p.m. robią ogromne wrażenie.

Podobne wpisy