Wiosenny spacer na Błatnią

Kolejny piękny wiosenny dzień przed nami, aż chce się wyjść z domu i połazić tu i tam. Beskid Mały znudził nam się trochę dlatego dziś stawiamy na szlaki w Beskidzie Śląskim. Dotychczas nie zawędrowaliśmy na Błatnią i to ten szczyt jest dziś naszym celem.

Wybieramy zielony szlak z Brennej. Jest to chyba najkrótsza droga na szczyt i patrząc na mapę wydaje się być w sam raz na wycieczkę z dzieckiem.

Szlak początkowo prowadzi na zmianę lasami i polanami, na których Kamilek może pobiegać a potem zmęczony z czystym sumieniem wskoczyć w nosidełko na plecy taty.

W pewnym momencie szlak skręca ostro w prawo i wchodzimy do kolejnego lasu. Tym razem idziemy nim dosyć długo aż docieramy na rozległą polanę. Tutaj w dali po prawej wyłania się szczyt o nazwie Stołów, gdzieś po lewej jest nasz cel Błatnia.

Wyżej teren się wypłaszcza i ponownie wychodzimy z lasu. Jeszcze kawałek idziemy zielonym szlakiem, który po osiągnięciu Wielkiej Cisowej łączy się z czerwonym, prowadzącym prosto pod Schronisko PTTK na Błatniej.

Szlakowskaz na Wielkiej Cisowej

Widać już zielony dach schroniska, z prawej szczyt Klimczoka

Schronisko odwiedzimy w drodze powrotnej. Teraz mijamy je i po kilku minutach marszu szlakiem żółto-zielonym a następnie żółtym lądujemy na rozległej polanie szczytowej z tabliczką Błatnia. Rozkładamy koc i odpoczywamy podczas gdy nasz syn szaleje po polanie.

Widoki ze szczytu nie są jakieś specjalne ale sama polana jest urocza. Jest tu rozwidlenie wielu szlaków, które prowadzą np. do Jaworza, Bielska-Białej, na Klimczok oraz do Brennej.

Widok w kierunku Jaworza i Bielska

Szczyt Stołów i szlak w kierunku Klimczoka

Pamiątkowe foto pod tabliczką szczytową

Zabawa, zabawa i po zabawie. Pakujemy rzeczy i kierujemy się w stronę schroniska. Teraz czas na obiad. Zajmujemy jeden ze stolików na zewnątrz i zamawiamy jedzenie.

Siedzi nam się tu tak fajnie ale kiedyś trzeba wracać. 

Najlepsze wycieczki są wtedy kiedy nie trzeba wracać tą samą ścieżką, zdecydowanie preferuję robienie pętli ale nie zawsze jest taka możliwość. Niestety dziś czeka nas powrót tą samą drogą.

 

Trasa:

Brenna zielony Wielka Cisowa zielony zolty Błatnia

 

Cześć! Jeśli podobają Ci się moje fotorelacje na blogu i masz ochotę mnie wesprzeć, możesz postawić mi wirtualne ciacho.